Wolnoć, Tomku, w swoim domku - czyli własne przepisy turniejowe

W jednym niedużym mieście były dwa ośrodki szachowe. Pierwszy - z tradycjami, gwarantował przyjemne spędzanie czasu w stałym gronie. Drugi - tworzony od nowa, przyciągał do siebie coraz to więcej osób. Zamiast rywalizacji wybrano współpracę, której wynikiem był cykl turniejów. Wtedy nastąpiło zderzenie dwóch światów. Jedni chcieli grać “jak zwykle”, po domowemu. Drudzy pełni sił i pomysłów, byli nastawieni na turnieje z prawdziwego zdarzenia.

Miałem przyjemność sędziować te wspólne rozgrywki. Po przeprowadzeniu standardowej odprawy technicznej myślałem, że wszystko jest jasne. Jednak po pierwszej rundzie rozpatrując przeróżne reklamacje zrobiłem trochę notatek i przed rozpoczęciem kolejnej partii uzupełniłem wcześniejszą odprawę o kilkuminutowe szkolenie z aktualnych przepisów gry.

Pierwsze nieprawidłowe przegrywa (jeszcze wtedy takie przepisy obowiązywały), odwrócona wieża jednak nie jest hetmanem, nie można bić króla... - to tylko niektóre zasady na które wg niektórych miałem spojrzeć łagodniej. Przecież to tylko lokalny turniej. Z drugiej strony byli dobrze przeszkoleni młodzi zawodnicy, którzy nawet nie myśleli o darowaniu jakiegokolwiek złamania przepisów. Co powinien zrobić sędzia? Moim zdaniem przepisy gry powinny obowiązywać zawsze takie same, czy to turniej arcymistrzowski czy robiony dla dzieci (może wtedy wyjątkiem były rozgrywki szkolne gdzie nie przegrywało pierwsze nieprawidłowe posunięcie). Wytrwale tłumaczyłem wszystkim zainteresowanym zawodnikom zagadnienia z kodeksu i moje stanowisko co do ich przestrzegania, z czym nie wszyscy chcieli się zgodzić.

Gdy po zakończeniu turnieju jeden z oficjeli spytał mnie czy widzę jakieś rozwiązanie problemu w kolejnych edycjach, nie wahałem się z odpowiedzią - jedynym sposobem, żeby nikt nie miał wątpliwości, że trzeba przestrzegać przepisy jest… zgłoszenie turnieju do FIDE. Takie turnieje muszą spełniać konkretne wymagania a przy okazji podnosi się ranga zawodów.

Z FIDE chyba jeszcze nikt nie wygrał zatem od tamtej pory wszyscy grają jak należy i nawet partie towarzyskie rozgrywane są na zasadach turniejowych, do których wszyscy zdążyli się przyzwyczaić.

Proszę o zakończenie partii towarzyskich.

Każdy sędzia zwraca uwagę na nietypowe zachowanie zawodników. Jednych bardzo denerwuje bieganie w sali gry, innych mocne wciskanie zegara. Niektórzy też twierdzą, że aby na turnieju panował porządek, na samym jego początku należy kogoś przykładnie ukarać. Ja nie lubię gdy zawodnicy rozpoczynają grę przed oficjalnym rozpoczęciem rundy. Takie partie uznaję za towarzyskie i przeważnie głośno proszę o jej zakończenie. Niekiedy zawodnicy odpowiadają, że to przecież rozgrywka turniejowa co spotyka się z moim zdziwieniem i odpowiedzią, że przecież poprzednia runda się skończyła a najbliższa jeszcze nie rozpoczęła. Zamiast gwizdka jak na boisku piłkarskim może gong byłby dobrą praktyką.

Swoją drogą, uderzenie w gong przez oficjela jest może nawet bardziej medialne niż wykonanie pierwszego ruchu. Na organizowanych przeze mnie Indywidualnych Mistrzostwach Polski w Gmachu Głównym Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu, pierwszą rundę otwierał Rektor UEP wraz z dwoma Prorektorami, którzy wykonali pierwszy ruch (w grupie kobiet i mężczyzn). Magnificencja uderzeniem w gong dał sygnał do rozpoczęcia partii.

Mistrzostwa Polski 2016, Uniwersytet Ekonomiczny w Poznaniu
Mistrzostwa Polski 2016, Uniwersytet Ekonomiczny w Poznaniu. Na pierwszym planie JM Rektor UEP - prof. Marian Gorynia.

Telefon w sali gry

Według Przepisów Gry FIDE:
11.3.2.1. W trakcie rozgrywania partii, w strefie rozgrywek, zawodnik nie ma prawa posiadania telefonu komórkowego, ani jakiegokolwiek innego urządzenia elektronicznego, poza zatwierdzonymi przez arbitra. Jednakże regulamin turniejowy może dopuszczać przechowywanie wymienionych urządzeń w oddzielnej teczce, torebce, czy innym pakunku zawodnika, ale pod warunkiem, że urządzenie jest całkowicie wyłączone. Pakunek ten musi być umieszczony w miejscu uzgodnionym z sędzią. Ponadto żaden z zawodników nie ma prawa ruszania tego pakunku w trakcie partii bez zgody sędziego.

Sędzia może zatwierdzić wszelkie urządzenia elektroniczne. Korzystam z tego zapisu i na odprawie technicznej turnieju (szczególnie szachów szybkich i błyskawicznych) zatwierdzam wszystkie telefony komórkowe należące do osób, które korzystają z funkcji ChessManagera w postaci wysyłania spersonalizowanych kojarzeń przez SMS. Oczywiście pod warunkiem kompletnego wyciszenia podczas rund. Dodatkowo zalecam na czas trwania partii całkowite wyłączenie urządzenia lub włączenie trybu samolotowego).

W zawodach granych tempem szachów standardowych zezwalam na przechowywanie telefonu w oddzielnej torbie. Zgoda na pozostawienie telefonów na stoliku sędziowskim może spotkać się ze zbyt dużym zainteresowaniem:

Mistrzostwa Polski Juniorów w Szachach Błyskawicznych i Szybkich, Wrocław 2017 r. Źródło: szachyinfo.pl

A jak wyglądają turnieje na których gracie lub sędziujecie? Może macie jakieś ciekawe praktyki? Podzielcie się nimi w komentarzach!

Maciej Cybulski
sędzia międzynarodowy
wiceprezes Polskiego Związku Szachowego
przewodniczący Komisji Systemów Kojarzeń i Programów Międzynarodowej Federacji Szachowej (FIDE)

chess:manager